Kwiecien 1996 - Marzec 1997

Mija polowa kadencji obecnego Zarzadu. Czas na spojrzenie wstecz. Oto lista spotkan zorganizowanych w tym czasie: Spotkanie z Halina Czerny-Stefanską (maj 1996) odbylo sie w goscinnym domu Panstwa Iriny i Andrzeja Dabrowskich. Na wieczor zlozylo sie szereg utworow Chopina i Paderewskiego wykonanych przez slawna, polska pianistke, a takze reniniscencje i anedoty z jej wieloletniej artystycznej kariery.

Rowniez w maju spotkalismy sie w rezydencji Konsula Generalnego Macieja Krycha, aby obejrzec Zloty Taboret, J.St. Stawinskiego - monodram wykonany przez Jerzego Kopczewskiego "Buleczke ". Mimo ze spektakl trwa ponad 3 godziny,w pomieszczeniu pozbawionycm klimatyzacji, czlonkowie - jak i liczni goscie bawili sie wysmienicie przygodami Jana Piszczyka.

We wrzesniu goscilismy Profesora Jerzego Jankowskiego, ktory w rezydencji Panstwa Moniki i Ivana Nesser, opowiadal nam zartobliwe szczegoly i malo znane zdarzenia z zycia Ignacego Jana Paderwskiego, przeplatajac je kilkoma utworami z repertuaru swiatowej slawy wirtuoza i kompozytora.

Pazdziernikowe spotkanie poswiecilismy najnowszej polskiej laureatce Nagrody Nobla, Wislawie Szymborskiej. Odbylo sie ono w rezydencji Panstwa Zofii i Witolda Czajkowskich. Wieczór by przygotowany przez Dr Danute Kunster-Langner. Wiersze laureatki recytowali Dr Danuta Kunster-Langner i Konsul Roman Czarny. Sonaty Bethovena grala na wiolonczeli Alicja Dudkiewicz.

W listopadzie mielismy okazje wysluchac ambitnego i bogatego programu muzycznego przygotowanego dla nas przez Joanne Trzeciak, ktora zaprezentowala klubowej publicznosci utwory Chopina, Schuberta i Hummla. Byl to juz drugi koncert tej utalentowanej pianistki w naszym Klubie, tym razem w goscinnym domu Pani Wandy Gwozdziowskiej.

Rowniez w listopadzie pod patronatem Klubu i przy wspolpracy z Konsulatem RP odbyla sie w Hollywood, w sali Directors Guild, amerykanska premiera flimu Zbigniewa Kaminskiego "Niemcy" wedlug znanej sztuki Leaona Kruczkowskiego pod tym samym tytulem. Obecni na projekcji byli zarowno rezyser jak i odtworcy glownych rol.

Wstyczniu 1997 roku wszyscy prawie nasi czlonkowie jak i wielu gosci bawilo sie na balu z okazji 25 lecia dzialalnosci Klubu. Podczas balu Konsul Generalny RP, Maciej Krych, zlozyl na rece zarzadu order Zasluzony dla Kultury Polskiej nadany Klubowi przez Ministra Kultury i Sztuki Rzeczpospolitej Polskiej.

Ponizej tekst przemowienia Konsula Generalnego RP wygloszonego podczas uroczystosci:

"Panie i Panowie!

Wprawdzie w swojej znakomitej kronice podkreslacie potrzebe unikania pompatycznosci, ale pozwólcie, ze podczas tej wyjatkowej, niezwyklej uroczystosci bede nieco pompatyczny. Otóz z prawdziwym podziwem mysle o 25 rocznicy istnienia Klubu imienia Heleny Modrzejewskiej. Z podziwem tym wiekszym, ze nasza wspólczesna historia zna niewiele równie trwalych zwiazków, wliczajac w to zwiazki malzenskie. W czasie tego cwiercwiecza zmienilo sie w Polsce wszystko. Pozostaly niezmienne, powszechne i drogie calemu narodowi tylko jezyk i kultura. I o ile w kraju rzeczy te sa czyms naturalnym, oczywistym, dostepnym jak powietrze, o tyle za granica kultura narodowa staje sie cnota, a jezyk którym jest ona wyrazana wyzwaniem, które nalezy pielegnowac. Nieliczni tylko potrafia temu sprostac. Totez nieznane sa masowe organizacje kulturalne. Kultura jakkolwiek by nie byla powszechna i ogólnodostepna - nie jest wcale produktem masowym. I jest to, moim zdaniem, glówny skladnik sukcesu Klubu Modrzejewskiej: szlachetna elitarnosc tej organizacji. W ciagu ostatnich 25 lat wylacznie dzieki wlasnym staraniom obcowaliscie z elita kulturalna Polski. Paradoksalnie ta czesc kultury, której ówczesne wladze odmówily racji bytu, znalazla swojej miejsce tutaj w Klubie, w Waszych domach. To Wy w ciezkich czasach wierzyliscie w niepodzielnosc kultury narodowej i potrafiliscie tego dowiezc. Ta wiara przynosi Wam zaszczyt, a Polsce przysparza dumy. Sukces Klubu to sukces kazdego z osobna na tej sali. Bo przeciez 25 lat istnieje i bardzo aktywnie dziala organizacja oparta wylacznie na wolontariuszach, bez wlasnej siedziby, bez sponsorów. Jest to mozliwe tylko dzieki temu, ze wszyscy razem i kazdy z osobna odczuwacie potrzebe manifestowania swojego udzialu w kulturze i chwala Wam za to, ze potrzeba ta wyrazana jest w sposób elegancki, wstrzemiezliwy ale bardzo skuteczny.

Dzis Polska, oprócz gratulacji i podziwu sklada Wam podziekowania. Poprzez wreczane odznaczenie wyraza dume z Waszych dokonan."

Organizacja nasza otrzymala rowniez pamiatkowa plakietke od Prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej w Poludniovej Kaliforii, Mieczyslawa Dutkowskiego:

Musze przyznac , ze bal, pierwszy w historii Klubu, spotkal sie z entuzjastycznym przyjeciem uczestnikow. Wielu czlonkow wystapilo z sugestiami i inicjatywa organizowania podobnej imprezy prznajmniej raz do roku. Decyzja Zarzadu, powolany zostanie Komitet Organizacyjny Dorocznego Balu, jezeli znajda sie czlonkowie chetni do uczestnictwa w przygotowaniach podobnej imprezy pod koniec biezacego roku. Podczas ostatniego zebrania Zarzadu Klara Konopelska zostala mianowana lacznikiem pomiedzy Komitetem Balowym a Zarzadem, do niej wiec prosze zglaszac swoje kandydatury do pracy nad nastepnym balem.

Nasza 25-ta rocznice istnienia nie tylko uczcilismy balem, ale równiez publikacja 66-cio stronnicowego wydawnictwa p.t.: "Pierwsze 25 lat". Zostala tam udokumentowana dzialalnosc naszego klubu - jak sam tytul wskazuje - przez te pierwsze dwadziescia piec lat, oraz obecna lista naszych czlonkow. Archiwalne zdjecia z wielu spotkan klubowych jak i wspaniala szata graficzna powinny byc dodatkowymi bodzcami do nabycia tego wydawnictwa. Zainteresownych prosimy o skontaktowanie sie z naszym skarbnikiem, Tomkiem Kachelskim.

Dorobilismy sie równiez wlasnej strony na Internecie. Naszym celem jest uaktualnianie tej strony przynajmniej raz w miesiacu. Chcemy aby ta strona by a nasza wspólne dzielo , aby czlonkowie mieli forum dla swoich wypowiedzi, opinii i komentarzy. Prosimy o korespondencje bezposrednio na adres podany na Internecie. Interesuje nas ilu czlonków Klubu ma obecnie dostep do Internetu. Wyniki podobnej sondy dalyby nam za rok obraz jak czlonkowie klubu "obrastaja w komputerowe piórka".

Najwieksza bolaczka Klubu pozostaje brak domów w których moglibysmy organizowac spotkania. Latwo zauwazyc , ze w kolejnych zawiadomieniach powtarzaja sie adresy rezydencji udzielonych nam przez goscinnich gospodarzy. Apeluje wiec o kontakt i rady co do miejsc gdzie mozemy sie spotykac.

Moim obowiazkiem jest równiez przypomiec Panstwu o koniecznosci zaplacenia skladek za 1997 rok. ($100 od pary, $60 od osoby pojedynczej). Prosze pamietac , ze niezaplacenie skladek do czerwca powoduje automatyczne skreslenie z listy czlonkow Klubu. (Poprawka do Statutu Klubowego wniesiona na Walnym Zebraniu Klubu w 1996 roku).

Mysle , ze wyraze opinie wiekszosci Panstwa, dziekujac czlonkom Klubu i Zarzadu za ich prace w przygotowywaniu dotyczczasowych spotkan.

Z powazaniem

Edward Pilatowicz - prezes



AKTUALNOSCI