Spotkanie z Janem Englertem

9 grudnia 2000

Ostatnie w drugim tysiacleciu, swiateczne spotkanie odbylo sie w sali klubowej Tara Hill w Culver City. Wybor miejsca spotkania podyktowany byl niewielka odlegloscia od sali Rotunda, gdzie mielismy okazje podziwiac Jana Englerta w sztuce Connora McPhersona pod tytulem "Swiety Mikolaj". Ten piekny wieczor zawdzieczamy Tadeuszowi Bocianskiemu, ktory nie tylko sprowadzil Jana Englerta do Los Angeles, ale rowniez udzielil gosciny w domu klubowym. Dzieki ogromnenu wkladowi pracy naszych dzielnych czlonkin, spotkalismy sie przy stolach zastawionych swiatecznymi przysmakami w pieknie udekorowanej przez Krysie Okuniewska sali.

Jana Englerta, wybitnego aktora i rezysera filmowego i teatralnego, laureata wielu nagrod, wieloletniego rektora Warszawskiej Akademii Teatralnej, goscilismy ostatnio w 1998 roku, kiedy przedstawil nam "Dziady-Wizja Wspolczesna", znakomity spektakl Teatru Telewizji w jego rezyserii. Na poczatku spotkania odbyla sie krotka dyskusja na temat przedstawienia i jego bohatera - antypatycznego krytyka teatralnego, cynicznego i zgorzknialego, ktory pewnego dnia spotyka mloda, piekna kobiete i porzuca dotychczasowe zycie i rodzine, aby byc blisko niej. Pan Jan podzielil sie z nami refleksjami na temat sztuki i wyzwania, jakie przyniosla ta niecodzienna rola. Pozniej uczestnicy spotkania zadali wiele pytan ze sfery wciaz ogromnie nas wszystkich interesujacej - co nowego w srodowisku kulturalnym w Polsce, czy i jak zmienil sie polski odbiorca sztuki, jakie sa perspektywy teatru i kina w kraju.

Jan Englert jest doskonalym zrodlem informacji w tym zakresie; jest nie tylko niezwykle aktywnym tworca, ale rowniez znakomitym pedagogiem i dzialaczem w dziedzinie kultury. Dowiedzielismy sie, ze nawet w okresie najwiekszej finansowej posuchy w Polsce, Jan Englert pokonal wszystkie przeszkody i wybudowal w miejscu, gdzie kultura teatralna zaczela paczkowac przed wiekami, pierwszy od wielu lat budynek teatralny w Warszawie. Nowy teatr dzialajacy pod patronatem Akademii Teatralnej jest nie tylko symbolem wielowiecznej tradycji sztuki teatralnej w Polsce, ale coraz wyrazniej zmieniajacego sie stosunku spoleczenstwa, skoncentrowanego na pogoni za pieniadzem, do spraw kultury. Jak powiedzial nasz gosc, teatr znow jest w modzie, jako antidotum na kulture masowa popularyzowana przez kino i telewizje.

Poglady pana Englerta byly bardzo logiczne, a zatem przekonywujace. Niewatpliwie zmiany bazy ekonomicznej i w konsekwencji zmany w mentalnosci spoleczenstwa spowodowaly inne podejscie do sztuki. Jesli wszyscy zaczynaja myslec kategoriami rynkowymi, aktorzy lub inni tworcy kultury nie moga pozostac idealistycznie wyobcowani. Totez pewna czesc mlodych aktorow patrzy na role z punktu widzenia kontraktu i jak powiedzial pan Jan, jest to zupelnie zrozumiale, ale nawet w warunkach ostrej konkurencji rynkowej prawdziwa sztuka powinna znalezc swoje miejsce. Kazdy tworca w glebi duszy pragnie stworzyc cos, co pozostanie niesmiertelne i mlodzi ludzie nie powinni zapominac, ze znakomita rola w reklamie mydla nie pozostanie w niczyjej pamieci.

Jan Englert jest wspanialym gawedziarzem, ktory nie ma trudnosci ze zmiana tematu, badz nastroju wypowiedzi. Widac to bylo wyraznie we fragmencie, ktory mozna nazwac "obrazkiem z wystawy Nazisci". Obrazek z nuta sensacji, ale rowniez odslaniajacy realia walki dobrego smaku i biznesu w nowej Polsce. Wypowiedz pana Jana byla wyraznie optymistyczna - dobry smak i kultura bronia sie w Polsce po kmicicowsku.

/tekst SEKRETARZ KLUBU



Spis Spotkan" | Home Page