
Przedstawienie teatralne
,,Historyjki grudniowe"
30-go stycznia 2005
|
Podczas pierwszego spotkania Klubu w 2005 roku zostalismy uraczeni spektaklem slowno-muzycznym zwiazanym ze Swietami Bozego Narodzenia. Tym razem Teatrzyk Dyletantow pod czula rezyserska opieka Marysi Pilatowicz wystawil program swiateczny pt. Historyjki Grudniowe, czyli Pastoralke Niewlasciwa, jak to sama Pani Rezyser nazwala. Pastoralka, jako nazwa wieczoru klubowego zwiazanego z okresem Swiat Bozego Narodzenia, przyjela sie w czasach juz prawie zamierzchlych, gdy Klubowi prezesowal mecenas Tadeusz Bocianski. Pastoralka Wlasciwa powinna nawiazywac do historii narodzenia Dzieciatka i wszystkich perypetii z tymze zwiazanych. Uprzednio Teatrzyk trzymal sie tej definicji i wystawil wersje wedlug Lucjana Rydla, wedlug Leona Schillera (2002), jak rowniez wedlug wlasnego uznania, ukladajac w calosc zebrane ludowe (glownie podhalanskie) materialy poetyckie przetykane tu i owdzie strofami Harasimowicza. Tym razem Pani Rezyser poproszona
przez Zarzad o przygotowanie swiatecznego wieczoru postanowila poszukac
innych rozwiazan, ktore z Pastoralka Wlasciwa nie mialyby juz nic wspolnego. Zadanie to
ulatwila Dorota Olszewska, czlonek Zarzadu, ktora sluzyla swoja obszerna
wiedza literacka. Wiekszosc materialow uzytych w tegorocznej Pastoralce Niewlasciwej
pochodzi z jej zbiorow i to Ona zadala sobie trud wydobycia tych perelek z
zakurzonych tomow, skopiowania ich i przekazania Pani Rezyser. Ta z kolei
uporzadkowala material w takiej kolejnosci aby wynikaly z niej majace sens
Historyjki. Poniewaz i tak w
kazdym przedstawieniu sens dorabiaja sobie, calkiem indywidualnie,
widzowie, mozna wiec
wyciagnac wniosek, ze Pani Rezyser opracowanie
sie udalo. Po ulozeniu utworow Czeslawa Milosza, Juliana Tuwima,
Konstantego Ildefonsa Galczynskiego, Stefana Wiecheckiego (Wiecha),
Kazimiery Illakowiczowny, Mariana Hemara, Moczulskiego (Leszka, bardziej
chyba znanego jako polityk?) w kolejnosci, ktorej sensu kazdy mial sie
indywidualnie doszukac, rozpoczeto proby przedstawienia. Proby -- jest to czesc
najprzyjemniejsza zarowno dla “rezysera” jak i dla “aktorow”.
Rezyser moze wowczas bezkarnie pastwic sie nad aktorami, a oni z kolei
maja zapewnione cotygodniowe przyjecie z wyszynkiem i rozrywkami. W
trakcie prob ustanawia sie specyficzny stosunek miedzy rezyserem a
aktorami, polegajacy na tym, ze rezyser z ogromna przyjemnoscia sie nad
nimi zneca, a oni protestuja, narzekaja, ale namietnie to lubia. Podczas
prob zupelnie powazni na codzien ludzie dostaja malpiego rozumu: udaja
pijanych, przylepiaja sobie brody lub wasy, szlajaja sie pod latarnia (z
upodobaniem) oraz przerabiaja tkliwe koledy na wstyd powiedziec co i to w
rytmie rock’n’rolla. Jest to rowniez okres kiedy wlasciciele
prywatnego domu, w ktorym odbywaja sie proby, popadaja w depresje i bliscy
sa samozaglady prawie w kazdy weekend, gdy dom ich nawiedza aktorska trupa.
Ostatnia Pastoralka Niewlasciwa zostala
dokonczona tylko dzieki sile charakteru, lojalnosci i cierpliwosci
Andrzeja Maleskiego oraz przytomnosci umyslu jego zony, Joanny, ktora bez
reszty oddana jest sztuce, zarowno przez male jak i duze “s”. Widzowie podczas przedstawienia
towarzyszyli zagubionemu wedrowcy, ktory szukal ulicy Wiecznej Koledy,
dowiedzieli sie skad wziely sie choinki i co jadano na Wilie w dawnej
Polszcze. Spektakl pelen swiatecznych wspomnien i zapachow odbyl sie w
goscinnym domu Joanny i Andrzeja Maleskich. Swoje umiejetnosci aktorskie
zaprezentowali czlonkowie Klubu: Tadeusz Bocianski, Slawek Brzezinski,
Tomek Kachelski, Joanna Maleska, Marysia Pilatowicz i Edward Pilatowicz. Z
inicjatywy Doroty Olszewskiej w programie wzieli udzial uczniowie polskiej
szkoly -- Simone i Natalia Romuzga oraz Krzysztof Czapla. Kierownictwo
muzyczne zapewnil Jacek Rozga, scenografie Krysia Okuniewska, kierownictwo
techniczne Tadeusz Podkanski, a suflerem w zastepstwie Krysi Kuszty byla
Jola Zych, ktora byla rowniez producentem udanego przedstawienia. Leonard
Konopelski zaprojektowal program spektaklu.
|













