| Spotkanie to bylo bliskie naszym sercom z
co najmniej dwoch powodow. Po pierwsze, pania Barbare wszyscy, absolutnie
wszyscy, doskonale znaja od lat z filmu, teatru i telewizji. Po wtore,
jest ona od lat sympatykiem klubu, przychodzi czesto na spotkania, a wiec
wielu z nas mialo okazje porozmawiac z nia osobiscie, a przed laty
wystapila w tytulowej roli w przedstawieniu ,,Matki" Witkacego,
wystawionej przez zalozyciela naszego klubu, Leonidasa Ossetynskiego. Nic
tez dziwnego, ze salon Joasi i Andrzeja Maleskich wypelnili po brzegi
wielbiciele pani Barbary z Los Angeles i okolic, a nawet z polnocnej
Kaliforni. Spotkanie z publicznoscia aktorka, ktora niedawno obchodzila w
Polsce 55-lecie swej pracy, potraktowala retrospektywnie. Wspominala swoje
pierwsze wystepy w Studio Iwo Galla, w teatrach w Krakowie, we Wroclawiu,
w Lodzi i w Warszawie, kreacje filmowe i telewizyjne. Znane, pamietne
wszystkim role. Z przyjemnoscia obejrzelismy zarejestrowane na tasmie
krotkie fragmenty wystepow w sztukach Moliera, Witkacego, Durrenmatta,
Ionesco, fragment filmu "Jak byc kochana" z fantastyczna kreacja,
za ktora otrzymala glowna nagrode na Festiwalu Filmowym w San Francisco,
no i oczywiscie niezrownane piosenki-perelki z "Kabaretu Starszych
Panow". Pani Barbarze we wspomnieniowej rozmowie z publicznoscia towarzyszyli jej przyjaciele i koledzy: pani dr Anna Krajewska-Wieczorek i Michel Hackett, wykladowcy z UCLA. Oboje byli tworcami spektaklu "Biesiady u Hrabiny Kotlubaj" wedlug opowiadania Gombrowicza, ktorego fragment rowniez moglismy zobaczyc. Pani Anna byla inicjatorka tego przedsiewziecia, przetlumaczyla i zaadoptowala utwor na scene. Michel Hackett, ktory je rezyserowal, powiedzial, ze od pierwszego momentu, kiedy spotkal pania Barbare, nie mial watpliwosci, ze ma do czynienia z wielka gwiazda. Spektakl byl wystawiony w UCLA, a potem rowniez w Polsce. Barbara Krafftowna grala tytulowa role i byla jak zwykle niezrownana. Pan Hackett podzielil sie ze sluchaczami swoimi impresjami o glebokim zaangazowaniu i profesjonalnej dyscyplinie pracy aktorki-wartosci, ktore starala sie przekazac swoim mlodym amerykanskim kolegom. Barbara Krafftowna jest zjawiskiem unikalnym. Czesto uzywa sie tego okreslenia mowiac o znanych postaciach z filmu, teatru lub telewizji. Do nikogo jednak nie mozna odniesc tego okreslenia bardziej doslownie. Czyz istnieje druga taka aktorka, ktorej glos nawet w gwarze tlumu, w kazdym czasie i na kazdym kontynencie, moglibysmy natychmiast rozpoznac z zamknietymi oczami i na ktorej widok kazdy natychmiast usmiecha sie cieplo... Spotkanie klubowe wysmienicie przygotowal i prowadzil Andrzej Maleski. Piekna oprawa, bardzo profesjonalnie przygotowany film. Nic dziwnego; nasz gospodarz w Polsce pracowal w redakcji telewizyjnego ,,Pegaza". Wspomnial, ze pierwszy wywiad, jaki przeprowadzil dla ,,Pegaza" byl wlasnie wywiadem z Barbara Krafftowna. Muza Polskiego Teatru i Gwiazda Polskiego Kina, jak ja nazwal Andrzej w zaproszeniu na nasze spotkanie, jest zawodowa perfekcjonistka, a przy tym skromna, urocza, pelna ciepla osoba, ktora mamy nadzieje powtornie goscic w naszym klubie. Tekst opracowala sekretarz klubu Krystyna Kuszta |



