,,Zylem pokornie, czytajac gazety,
myslac o zagadce wladzy
i o przyczynach posluszenstwa.
Ogladalem zachody slonca
(szkarlatne, pelne niepokoju),
sluchalem, jak cichna glosy ptakow
i jak milczy noc.''
(fragment wiersza Przemiana z tomiku Ziemia
Ognista-1994)
|
W rytmicznie odmierzanych dniach naszej codziennej egzystencji jest poezja.
W parkach, poczekalniach dworcowych i pociagach, w metrze, w hotelowych
pokojach i opuszczonych wojskowych koszarach. Ukradkiem, snuje sie ona
za nami kazdego dnia i o kazdej porze. Mozna ja znalezc nawet w lusterku
samochodowym:
|
,,W lusterku samochodu zobaczylem
nagle bryle katedry w Beauvais,
rzeczy wielkie mieszkaja w malych
przez chwile.''
(Lusterko samochodu z kolekcji Jechac do
Lwowa-1985)
|
Poezja uparcie zyje w polu naszego widzenia, skrycie tkwi w najprostszych
czynnosciach i najdrobniejszych przedmiotach - trwa niezmiennie w zasiegu
naszej reki... Nasz gosc klubowy, Pan Adam Zagajewski- wybitny, wspolczesny
poeta i prozaik - tam wlasnie czesto siega po zrodla poetyckiej inspiracji.
Dla wielu z nas, przebywajacych na emigracji od szeregu lat, spotkanie
z tworczoscia Adama Zagajewskiego bylo pewnego rodzaju objawieniem. Od
roku 1983 mieszka on
w Paryzu, czyli podobnie jak my jest emigrantem. Od roku 1988, kazdej wiosny,
wyklada Creative Writing na University of Huston. Zapytany o wplyw
emigracji na jego tworczosc twierdzi, ze nie posiada ''etosu emigranta,''
bo opuscil Polske nie z przyczyn politycznych ale osobistych. Jednak utwory
jego nacechowane sa ogromnym dystansem do otaczajacej go rzeczywistosci.
Kulturowe wyobcowanie, bedace nastepstwem emigracji, bezprzecznie musialo
sie przyczynic do zajecia takiej postawy poetyckiej.
W wierszach Zagajewskiego, procz codziennosci, odnajdujemy tak dobrze znane emigrantom uczucia alienacji kulturowej i jezykowej, osamotnienia, bezdomnosci i braku emocjonalnego zakorzenienia w obcej rzeczywistosci. Niektore z tych dolegliwosci sa dla wielu z nas, mimo uplywu lat, niuleczalne.
Podczas wieczoru Pan Adam przeczytal
szereg swoich utworow z tomiku Poznane swieta(1998), w tym kilka
z nich rowniez w tlumaczeniu na angielski. Podzielil sie
tez z nami wierszami, ktore jak sam powiedzial, byly jak swieze bulki,
jeszcze,,cieple,'' bo powstaly wlasnie w trakcie podrozy i pobytu w Los
Angeles. Po czesci poetyckiej, gosc nasz odpowiedzial na kilka pytan dotyczacych
motywow emigracyjnych w jego tworczosci oraz opracowan krytycznych poswieconych
tej kwestii. Opowiedzial nam rowniez o niezwyklym wieczorze poswieconym
polskiej poezji wspolczesnej, zorganizowanym przez New York Institute for
Humanities i Poetry Society of Amerykaw Nowym Yorku, w ktorym uczestniczyl.
Po zakonczeniu oficjalnej czesci spotkania Pan Adam
dlugo i cierpliwie podpisywal ksiazki i rozmawial z wieloma wielbicielami
jego poezji. Pomimo upartych usilowan ze strony zarzadu klubu aby udostepnic
czlonkom nabycie ksiazek Pana Adama, udalo im sie kupic zaledwie kilkanascie
egzemplarzy tomikow Canvas i Mistycysm for Beginners (w wersji
angielskiej), ktore z reszta rozeszly sie w mgnieniu oka. Ciekawym zjawiskiem
jest, ze angielskie tlumaczenia poezji i prozy Pana Adama Zagajewskiego
mozna zamowic prawie w kazdej wiekszej ksiegarni (Borders czy Barnes &
Noble, jak rowniez on line). Natomiast w pieciu polskich ksiegarniach
w USA, z ktorymi kontaktowala sie Prezes Jola Zych, ksiazki tego poety
sa nieosiagalne.
Panstwo Joanna i Andrzej Malescy dali nam i poezji schronienie pod swoim
dachem i jak to zwykle u nich bywa, stworzyli atmosfere sprzyjajaca pokrzepieniu
serc, nie mowiac juz o podniebieniach i zoladkach (bo przecie nie po to
sie spotykamy!). Dzieki im za to!
Dla zainteresowanych: Adam
Zagajewski opublikowal w USA cztery zbiory poezji:
Tremor,
Canvas, Mysticism for Beginners, a w lutym br. Without End.
Jego eseje, wspominki oraz refleksje proza rowniez ukazaly sie w angielskim przekladzie. Oto tytuly: Solidarity and Solitude, Two Cities i Another Beauty (z przedmowa Susan Sontag). Spotkanie z Adamem Zagajewskim prowadzila, jak rowniez popelnila powyzsze sprawozdanie -
|